Blonderka | “Spragnieni by kochać”
recenzja książek, recenzja, książki, książek, blog, e-book, e-booki, kindle, agnieszka rybska, agnieszka, rybska, opis, opinia, recenzje, blonderka, czytaj, nowości, blondynkaczyta, blondynka
21558
post-template-default,single,single-post,postid-21558,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-novait,wpb-js-composer js-comp-ver-6.2.0,vc_responsive

“Spragnieni by kochać”

“Spragnieni by kochać”

“Spragnieni by kochać”

(tom 2)

 

 

Anna Szafrańska

 

 

 

 

 

-27 stycznia 2020-

 

 

 

 

 

Pierwszy tom „Spragnieni by żyć” jak wiecie zachwycił mnie❗️ Teraz przyszedł czas na „Spragnieni by kochać”, w tej części poznacie zawiłe losy Eweliny i Eryka. Ta historia skupia się bardziej na emocjach bohaterów, niż zaskakującej akcji i chyba dlatego troszkę mnie zawiodła. Książka jest dobrze napisana – jak wiecie bardzo lubię styl autorki, jednak przedstawia już znane większości schematy i niestety do samego końca byłam w stanie przewidzieć jej bieg. Losy bohaterów są bardzo życiowe i bolesne, jednak zabrakło jak dla mnie w treści, jak to się mówi… „tego czegoś” żebym nie mogła się od niej oderwać. Oprócz tego bohaterowie niestety nie przypadli mi do gustu, nie czułam tej chemii między nimi:( Ewelina to kobieta, która tkwi w bardzo toksycznej i chorej relacji, z której nie chce się wyrwać – chociaż jak dla mnie może. Dopiero pojawienie się Eryka zaczyna powodować w niej momenty zastanowienia nad swoim losem. Nasz bohater jest tak zafascynowany nią, że zrobiłby dla niej wszystko… lecz, niestety przy tym jest, tak jakby to ująć ciapowaty, że jego zachowanie mnie drażniło. Nie chce Was zniechęcać lub zachęcać, uważam, że każdy powinien przeczytać, aby wyrobić sobie sam zdanie. Ta książka nie jest jak dla mnie, ani zła, ani dobra… jest pośrodku.

Dziękuję wydawcy
Burda za egzemplarz – skrót z mojego

W dniu dzisiejszym przychodzę do Was z recenzją najnowszej książki Anny Szafrańskiej ” Spragnieni by kochać” od wydawnictwa Burda. Historia ta miała swoją premierę 27 stycznia 2021r, a wcześniejszy tom – jego recenzja, ” Spragnieni by żyć” również wisi na blogu!

“Obaj wiedzieliśmy, że tego syfu nie da się ogarnąć”.

Eryka poznaliście już we wcześniejszym tomie, i to właśnie na nim skupimy się teraz. Mężczyzna zatrudnia się sezonowo w knajpie, aby być bliżej kobiety w której się kocha. Ona od początku go odrzuca, choć on czuje, że za tym skrywa się jakiś niełatwy powód… dlatego mimo wszystko będzie chciał się do niej zbliżyć, poznać jej życie lepiej. Jednak Ewelina nie będzie mu tego ułatwiać. Będzie traktować go jak większość swojego otoczenia, a więc bardzo oschle i gburowato. Co sprawiło, że jest taka? Co skrywa pod tą powłoką?

“Dałam się wrobić, oszukać. I właśnie tym jest chora nadzieja!”

Ona pochodzi z patologicznej rodziny, to właśnie ją ukształtowało i Piotr. Jest z nim związana i oddana bezwarunkowo. Zrobiłaby wszystko dla niego i aby mu pomóc, w sumie to nawet to robi, ponieważ poświęca siebie i całe swoje życie dla niego… nie otrzymując nic w zamian oprócz dobrych wspomnień – tylko to jej zostało. Co musi się stać, aby przejrzała na oczy? Jak nisko jeszcze musi upaść, aby zawalczyła o siebie?

“Utonąłem w bólu, który zagościł w jej oczach”.

Nasz bohater łatwo się nie będzie poddawał, będzie czekał, aż nadarzy się okazja i wejdzie w jej życie… wtedy zrozumie wszystko i będzie chciał pomóc. Tylko czy można pomóc komuś kto tego tak naprawdę nie chce? Jak sprawić, aby zrozumiała, że tak nie można funkcjonować? To będzie bardzo złożona historia, smutna i bolesna. Nie ukrywam, że niestety oboje bohaterowie nie przypadli mi do końca do gustu, nie wyczuwałam tej chemii między nimi czytając, a momentami ich zachowania mnie irytowały. Ona męczyła mnie czasem swoją toksycznością, on byciem zbyt ciapowatym. Przyznam, że fabuła była bardzo dopracowana, jednak jeśli czytacie większe ilości książek, w których bohaterowie tkwią w patologicznych związkach nie dostaniecie tutaj nic nowego co sprawi, że zapamiętacie ją na dłużej – akcję przewidziałam do samego końca. Moje odczucie może jest też takie, że po pierwszym tomie, Ania postawiła wysoko poprzeczkę, rozwaliła w nim moje emocje…

“Ktoś, kogo kochasz, definiuje cię i naznacza. Na całe życie”.

Czeka Was bardzo bolesna opowieść o dwójce ludzi, którzy żyją w dwóch różnych światach, mimo to pragną siebie nawzajem. Ta historia będzie skupiała się na emocjach bohaterów, poznamy dogłębnie ich odczucia. Książka ta, jak każda Ani jest dobrze napisana – lubię bardzo styl autorki, niestety lekko zawiodła mnie fabuła. Nie otrzymałam tutaj zaskakującej opowieść, lecz bardzo przewidywalną – choć niełatwą historię.

 

5,5/10

 

 

Brak komentarzy

Komentarz