Blonderka | “Solo”
recenzja książek, recenzja, książki, książek, blog, e-book, e-booki, kindle, agnieszka rybska, agnieszka, rybska, opis, opinia, recenzje, blonderka, czytaj, nowości, blondynkaczyta, blondynka
21220
post-template-default,single,single-post,postid-21220,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-novait,wpb-js-composer js-comp-ver-6.2.0,vc_responsive

“Solo”

“Solo”

“Solo”

 

 

 

Anna Dan

 

 

 

Rekomendacja   Blonderka.pl

 

-13 stycznia 2020-

 

 

 

 

 

Bardzo dojrzała historia o kobiecie, która goniła za przeszłością i mężczyźnie, który zapragnął ją od niej uwolnić. Kontrola dawała jej spokój ducha, lecz zjawił się on i straciła ją… Czeka Was złożona psychologicznie, niebanalna i poruszająca serca opowieść o twardo stąpającej po ziemi Annie. Gdy jej zwariowani kumple z pracy zgłaszają ją do nietypowego projektu na Uniwersytecie Warszawskim, nikt z nich nie ma pojęcia jak odmieni to życie naszej bohaterki i całej paczki. To tam pozna Adama, a dzięki niemu Solo. Dwóch tak różnych mężczyzny, lecz to ten drugi – bokser, zacznie zaprzątać jej myśli. Skrywa jak ona w sobie tajemnice. Jednak, aby zacząć żyć na nowo będą musieli zmierzyć się z przeszłością, która nieoczekiwanie okaże się tak bliska do pomszczenia…

Moją rekomendację znajdziecie na wewnętrznej okładce książki

Dziękuję
wydawnictwu Jaguar za zaufanie – skrót z mojego

Tym razem zapraszam Was na debiutancką książkę autorki Anny Dan “Solo”, która ukaże się 13 stycznia 2021 r. Dzięki współpracy z wydawnictwem Jaguar miałam przyjemność przeczytać ją przedpremierowo i napisać do niej swoją rekomendację.

“… jakbym była maszyną do analizy danych, a nie człowiekiem”.

Anna, kobieta na którą wołają Data – bo uwielbia dane i są jej konikiem, ma dwójkę przyjaciół z którymi założyła firmę i teraz pracuje. Freax i Gnom – to właśnie dwaj panowie, bohaterzy poboczni, których pokochałam! Ich relacje z naszą główną bohaterką bawił mnie do łez, a przy tym były też takie prawdziwe. To dzięki nim, choć przypadkiem jej życie ulegnie zmianie. Jeden z nich postanawia zgłosić ją do projektu na Uniwersytecie Warszawskim… Czy nasza zamknięta w sobie pracoholiczka, kochająca wycieńczające treningi otworzy się dzięki niemu? Nikt nie przewidzi jak bardzo ten eksperyment psychologiczni wpłynie na nich wszystkich!

“Prawdziwe  życie nie daje lajków. Prawdziwe życie daje po nosie”.

To właśnie tam poznaje Adama, wesołego i optymistycznego faceta, który zabiera ją ze sobą na walkę kumpla – Solo. Ten drugi nie jest typowym przystojniakiem i duszą towarzystwa, jest zamknięty i groźny. Jego przeszłość go naznaczyła, skrywa bardzo szokujące tajemnice, lecz nie tylko on… Data też. Podążając na jego walki sprawi, że przeszłość ją dogoni. Pozostanie teraz pytanie, czy warto rozgrzebywać stare rany i szukać sprawiedliwości?! Czy można iść do przodu nie zamykając dawnych spraw? A może tak oddać swój los komuś innemu, a on naprawi nas za siebie…

“… będę po prostu udawać, że to się nigdy nie wydarzyło. Bo przecież rzecz niewypowiedziana nie istnieje, prawda?”

Przyznam szczerze, że postacie drugoplanowe skradły moje serce – a naprawdę rzadko to się zdarza! Fabuła jest świetnie przemyślana, czytelnik naprawdę nie wie czego może się spodziewać na następnej stronie. A zakończenie mnie wmurowało! Byłam kompletnie zaskoczona tym co się stało, prawdą jaką odkryłam wraz z bohaterami. Los zadrwił z nich, życie okrutnie sobie zażartowało… Jeśli chcecie poznać Solo i Datę, zrozumieć ich przeszłość i poznać przyszłość musicie koniecznie przeczytać tą książkę. Czy kobieta, która kocha kontrolę, będzie potrafiła oddać ją komuś innemu? Dwa mocne i waleczne charaktery spróbują poukładać na nowo swoje życie…

“Oboje jesteśmy zbyt twardzi, żeby odpuścić. Prędzej wypowiemy sobie nawzajem wojnę, niż ustąpimy”.

„Solo” to niebanalna, złożona psychologicznie historia, która bawi, ale też porusza serca! Od samego początku, do samego końca wciąga i zaskakuje. Życzyłabym sobie jak najwięcej takich debiutów! POLECAM

“Siedziałam na ziemi i płakałam, tak jakbym jeszcze nigdy w życiu nie płakała naprawdę”.

 

7,5/10

 

 

Brak komentarzy

Komentarz