Blonderka | “Pustkowia spokoju”
recenzja książek, recenzja, książki, książek, blog, e-book, e-booki, kindle, agnieszka rybska, agnieszka, rybska, opis, opinia, recenzje, blonderka, czytaj, nowości, blondynkaczyta, blondynka
23451
post-template-default,single,single-post,postid-23451,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-novait,wpb-js-composer js-comp-ver-6.2.0,vc_responsive

“Pustkowia spokoju”

“Pustkowia spokoju”

“Pustkowia spokoju”

 

 

 

Anna Fobia

 

 

 

 

Patronat Blonderka.pl
-06 grudnia 2021-

 

 

 

 

 

Mroźna Alaska skrywa wiele tajemnic, daje wytchnienie od dużego miasta, ale może też zaskoczyć. O tym przekona się Izis, która wyjeżdża pierwszy raz w to zimne miejsce do swojej babci, która mieszka tam na stałe. Ma to pomóc naszej 21- letniej bohaterce wyciszyć się i odzyskać równowagę. Tylko co tak naprawdę stało się w jej przeszłości, że jest zmuszona do takiego detoksu od dużego miasta? Autorka nie zdradzi nam tego od razu, lecz stopniowo będzie odkrywać karty…
Aistis mieszka na Alasce i kocha to miejsce, ten spokój jaki daje. Przyjaźni się on z babcią Izis – choć wszyscy uważają go za odludka i dzikusa bo ciągle chodzi w rękawiczkach, to kobieta go uwielbia. Nieznana dotąd rodzina babci go zaskoczy, a charakterna Izis będzie bawić i intrygować. Ta dwójka będzie tak różna od siebie, lecz mimo to zacznie tworzyć się między nimi więź, której konsekwencje zaskoczą każdego czytelnika! Izis zburzy spokój Alaski, ład jaki miał wkoło siebie Aistis i odkryje jego tajemnice… Co stanie się, gdy ta dwójka pozna prawdę jaką niesie za sobą ich przeszłość?! Takiej intrygi na pewno się nie spodziewacie… Czeka Was piękna historia miłosna.

Logo Blonderki znajdziecie na tylnej okładce książki

Dziękuję autorce
Anna Fobia za współpracę  – skrót z mojego

W ten zimowy wieczór przychodzę do Was z niezwykłą książką od Anny Fobia. Dziś 06 grudnia 2021 r., ukazały się “Pustkowia spokoju”, którym mam przyjemność patronować.

“Ludzie mówią, że to wilkołak, który przemienia się w bestię raz w miesiącu”.

Izis leci na Alaskę do swojej babci, nie lubi zimna ale ich potrzebuje. Jest typową miastową kobietą, a w wieku 21 lat pierwszy raz osobiście poznaje bacie. To mroźne miejsce wydaje się jej idealnym na detoks, jednak nie spodziewa się, że ten pobyt przyniesie jej tyle zmian. Nasza bohaterka to bardzo charakterna kobietka, a jej zachowanie i teksty momentami naprawdę bawiły. Jednak jej serce skrywa niełatwą historię, mroczną przeszłość, którą autorka będzie nam stopniowo zdradzać… Czy Alaska uleczy jej duszę?!

“Jak przez mgłę docierały do mnie zniekształcone słowa, jakby ktoś zwolnił odtwarzany przed chwilą film”.

Aistis mieszka na Alasce i naprawdę kocha to miejsce. Przyjaźni się z babcią Izis, której często pomaga. Jest odludkiem, ludzie z miasteczka mówią na niego wilkołak. Ten mężczyzna również skrywa tajemnicę, niełatwą, przez którą docenia każdy dzień… wie jak życie jest kruche. Wydawałoby się, że ta dwójka bohaterów jest tak różna, że nie może ich nic połączyć, a jednak! Zaczną się do siebie zbliżać, odkrywać, rozumieć, niestety każda przeszłość kiedyś wraca, a każda tajemnica wychodzi na powierzchnię… co wtedy?!

“Nie zdajesz sobie sprawy, jak ważny wydaje się czas, gdy go nam brakuje…”

W tej historii nie można za wiele zdradzić, ponieważ łatwo wtedy odkryć całą fabułę, dlatego mogę tylko nakreślić Wam pewne fakty. Przyznam Wam szczerze, że pokochałam kreacje postaci babci, wnosiła dużo do historii, była cudowną, szczerą i hardą babką! Ale w historii pojawiła się także pewna wilczyca – Luna, która skradnie serce wszystkich psiarzy, takich jak ja! A sama końcówka książki naprawdę mnie zaskoczyła, nie spodziewałam się intrygi jaką uknuła autorka. Serce mi zamarło… a w oczach nawet miałam łzy!

“Potrafiłam w nim budzić dzikość, która na co dzień była ukryta i przyćmiona”.

Książkę naprawdę szybko się czyta, autorka ma dobry styl. Czeka Was pozytywny, dobry romans i piękna historia miłosna, która rozgrzeje Wasze serca.

“Oni nie są dla siebie stworzeni…”

 

7,5/10

 

 

Brak komentarzy

Komentarz