Blonderka | “(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie”
recenzja książek, recenzja, książki, książek, blog, e-book, e-booki, kindle, agnieszka rybska, agnieszka, rybska, opis, opinia, recenzje, blonderka, czytaj, nowości, blondynkaczyta, blondynka
18031
post-template-default,single,single-post,postid-18031,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-novait,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

“(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie”

“(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie”

 

“(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie”

 

 

 

Natasza Socha

 

 

 -13 luty 2019-

 

 

 

 

 

Cecylia i Wiktor, małżeństwo z długoletnim stażem. Kiedyś… miłość o jakiej marzy każdy
Dziś… ona szuka na Tinderze nowej zdobyczy, a on ma kochankę- swoją studentkę.
Gdy decydują się, że w końcu powiedzą słowo Rozwód, ona ma wypadek i zostaje przykuta do wózka❗️
*
Książka to obowiązkowa pozycja dla każdej pary! O miłości, rutynie, przyzwyczajeniu, żalu, aż w końcu (nie)miłości❗️Daje do myślenia, uświadamia, gdzie gubimy miłość…
*
Mnie ta książka zachwyciła❗️
——
Dziękuję Wydawnictwu Edipresse za egzemplarz
❤️ – skrót z mojego 

Natasza Socha, to świetna autorka i jej najnowsza książka nas w tym utwierdza. “(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie” to historia wydana przez Wydawnictwu Edipresse, a premiera odbyła się 13 lutego 2019 r. Powiem szczerze, że żałuję, że tak długo czekała u mnie w kolejce do przeczytania!

W dniu, w którym 38 letnia Cecylia w końcu postanawia powiedzieć mężowi, że chce rozwodu zdarza się wypadek, który przykuwa ją do wózka! Nagle jej świat wywraca się do góry nogami, a wszystkie plany muszą zostać odłożone w bliżej nieokreśloną przyszłość! Samodzielność zostaje jej odebrana bardzo brutalnie. Gdy w końcu ma odwagę i postanawia zrobić krok do przodu odejść z małżeństwa w którym dwoje ludzi żyją jak obcy, mijając się… nie może tego zrobić!

“Bywają bowiem takie momenty w życiu, kiedy druga osoba bardzo się przydaje, nawet jeśli na co dzień ciężko jest z nią wytrzymać”.

Wiktor mąż naszej bohaterki od dłuższego czasu ma kochankę, swoją studentkę, czeka na odpowiedni moment żeby rozejść się z żoną… ale los płata mu figla! Jedynie czego chciał to spokoju i szczęśliwego życia z nową ukochaną. A co dostaje? Wypadek i Cecylię do opieki. Mając w sobie odrobinę empatii oraz szacunku do niej za wszystkie wcześniejsze lata razem, rezygnuje chwilowo z powiadomienia jej o rozwodzie. Postania pomóc się jej za wszelką cenę stanąć znów na nogi!

“Człowiek spala się w związku z drugą osobą za szybko, a wszystko dlatego, że już na samym początku oddaje maksimum siebie”.

Cela, jak i Wiktor przedstawią nam swoje małżeństwo od początku. Od „ochów i achów”, po teraz tj. rozpad. Nie będzie to banalna historia, tylko ciekawie przedstawiona opowieść o utracie siebie samej/ samego na rzecz kompromisów i dobra drugiej osoby. Czy zastanawiasz się czasem czy jesteś szczęśliwa? Czy nie robisz czegoś wbrew w sobie, bo on tego oczekuje?! Czy rutyna nie zaczyna cię przytłaczać?

“Cała tajemnica i piękno małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu… Nieistotne szczegóły, błahostki… to one właśnie budują więź, o której inni nie mają pojęcia”.

O czym nam mówi ta książka? O miłości, zakochiwaniu i przyzwyczajeniu oraz rutynie. Zadaje nam wiele pytań, ale daje również na nie odpowiedzi! Czy miłość jest na cale życie? A jeśli nie? Co robimy złe, że ją tracimy?! Bardzo dobra i mądra książka, realnie pokazująca oblicza związków. Nie jest to łatwa opowieść, nawet można ją opisać, że wręcz smutna. Ale dzięki temu zmuszająca nas do zastanowienia się nas sobą i zwykłą codziennością. Historia ma nam wyjaśnić czym jest miłość i pokazać jak łatwo można ją stracić, do grobowej deski nie znaczy nic w porównaniu z prawdziwym życiem.

“Ja nie wiem, co u ciebie nowego, ty o nic nie pytasz. Budujemy dalej swoje życie, ale bez udziału drugiej osoby. Nieobecność. Niezrozumienie. Niemiłość”.

Książka mnie urzekła, niby zwyczajna historia, a tak uzależniająca, że nie chciałam jej odłożyć. Myślę, że każda kobieta, jak i mężczyzna, powinien ją przeczytać, żeby przypomnieć sobie na czym polega miłość i zastanowić się gdzie i kiedy gubiliśmy miłość życia. Ta historia daje nam prawdziwą lekcję życia! Nigdy nie popadajmy w rutynę, nigdy nie przestawajmy się zaskakiwać! (Nie)miłość po prostu trzeba przeczytać, żeby zrozumieć zanim będzie za późno! Według mnie jest to pozycja OBOWIĄZKOWA!

“To nie miłość umiera, to ludzie od siebie odchodzą…”

Moja ocena 10/10

2 komentarze
  • Alicja Foltys
    Posted at 23:06h, 04 marca Odpowiedz

    Bardzo ciężkie tematy są tam poruszane ale warte uwagi a ta Wspaniała recenzja tylko to potwierdza ❤️ Na pewno przeczytam tę książkę 😍

Komentarz