Blonderka | “Dziewczynka z kieliszkami”
recenzja książek, recenzja, książki, książek, blog, e-book, e-booki, kindle, agnieszka rybska, agnieszka, rybska, opis, opinia, recenzje, blonderka, czytaj, nowości, blondynkaczyta, blondynka
22535
post-template-default,single,single-post,postid-22535,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-novait,wpb-js-composer js-comp-ver-6.2.0,vc_responsive

“Dziewczynka z kieliszkami”

“Dziewczynka z kieliszkami”

“Dziewczynka z kieliszkami”

 

 

 

 

 

 

 

 

Grażyna Wiśniewska

 

 

-30 czerwaca 2021-

 

 

„Dziewczynka z kieliszkami” to bolesna opowieść na faktach, o tym jak ciężko przerwać łańcuch zdarzeń, który od lat niszczy kolejne pokolenia. Poznamy życie pani Grażyny od małego, aż do bardzo aktualnych teraźniejszych czasów. Zagłębimy się w każdy szczegół jej przeszłości, przez co lepiej zrozumiemy jej czyny i jej syna – Michała Wiśniewskiego. Zniszczone dzieciństwo bohaterki wykreowało z niej słabą kobietę bez wzorców i wiary w siebie, stworzyło osobę która pragnęła tylko albo aż miłości, przez co niszczyła swoje życie i własnych dzieci. To nie będzie łatwa lektura, momentami naprawdę współczułam pani Grażynie, lecz momentami też brakowało mi już wytłumaczenia na jej karygodne czyny i postępowania. Ta historia była tym bardziej straszna, że jest prawdziwa, nie jest fikcją literacką tylko prawdziwym życiem. Może otworzy niektórym kobietom oczy na ich postępowanie i patrzenie na świat?❗️

Dziękuję 
Skarpa Warszawska za egzemplarz– skrót z mojego

Rzadko sięgam po tego typu książki bo często niestety biografie/autobiografie mnie nudzą i nie wnoszą nic nowego. Tutaj było inaczej bo kompletnie nie znałam historii pani Wiśniewskiej i nie śledziłam jej życia nigdy, więc gdy Skarpa Warszawska odezwała się do mnie z propozycją recenzji, zgodziłam się. “Dziewczynka z kieliszkami” autorstwa Grażyny Wiśniewskiej ukazała się dzięki temu wydawcy 30.06.2021 r.

“Alkohol jest prawdziwym demonem. Zabija bez skrupułów”.

Michała Wiśniewskiego przedstawiać chyba nikomu nie trzeba, też większość wie, że miałam bardzo ciężkie stosunki z matką, która była alkoholiczką. W tej książce poznamy jej życie. Jest napisana ku przestrodze, może komuś da do myślenia, komuś kto zmaga się z podobnymi problemami jak ona i dylematami. Historia rozpoczyna się w aktualnych czasach, a następnie powraca do przeszłości. Poznamy ciężkie życie pani Grażyny od dzieciaka. Wyrastała w biedzie i tzw. patologii, było to słodkie gorzki dzieciństwo, które ukształtowało ją i zasiało potrzebę bliskości i miłości.

“… u nas pili wszyscy. Wódka była bohaterem na co dzień i od święta. Była niczym królowa”.

Po dzieciństwie przejdziemy w okres dojrzewania oraz czas poznania męża i narodziny Michała. Ta części była dla mnie najcięższa, to co działo się w życiu tej kobiety i na co pozwalała przerażało mnie. Jedne jej czyny potrafiłam zrozumieć, a za drugie potępiam ją i nie znajduję dla niej żadnego usprawiedliwienia. Wywołała ta lektura we mnie naprawdę dużo skrajnych emocji. Było mi ciężko czytać o odbieraniu jej syna, nie mogłam pojąć i zrozumieć jej zachowania i tego jak potem postępowała. Alkoholizm to jeden z jej problemów, ale najpierw był problemem jej otoczenia, niestety nie wyniosła ona lekcji ze swojej młodości i w poszukiwaniu miłości staczała się, a przez to cierpiały jej dzieci. Historia ta ukaże też część tą lepszą, gdy Michał wyciągnął do niej rękę, aby pomóc, gdy była już na samym dnie.

“Tak bywa, że w życiu kochamy w równym stopniu, jak nienawidzimy”.

Na pewno ta książka pomogła mi lepiej zrozumieć nie tylko panią Grażynę, ale także jej syna Michała. Po tym co ten człowiek przeszedł za dziecka łatwiej pojąć jego niektóre zachowania. Jest to bolesna historia, która jest bardzo życiowa, przez to, że jest na faktach przeraża. O ile niektóre zachowania bohaterki były dla mnie do rozumienia i jej naprawdę współczułam, to za niektóre potępiam ją i niestety nie potrafię usprawiedliwić jej podejścia i tego jak zniszczyła życie własnym dzieciom.

“Kiedy człowiek chleje na umór, to ma własny świat, który bardzo różni się od tego rzeczywistego”.

 

7/10

 

 

Brak komentarzy

Komentarz