Blonderka | “Dzień, w którym powrócił”
recenzja książek, recenzja, książki, książek, blog, e-book, e-booki, kindle, agnieszka rybska, agnieszka, rybska, opis, opinia, recenzje, blonderka, czytaj, nowości, blondynkaczyta, blondynka
20566
post-template-default,single,single-post,postid-20566,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-novait,wpb-js-composer js-comp-ver-6.2.0,vc_responsive

“Dzień, w którym powrócił”

“Dzień, w którym powrócił”

“Dzień, w którym powrócił”

 

 

 

Penelope Ward

 

 

 

 

 

-04 sierpnia 2020-

 

Od samego początku książka przypadła mi do gustu. Uwielbiam styl autorki, przez jej książki się zawsze płynie! Ta historia porusza niełatwe tematy, nie jest banalna lecz prawdziwa i pomimo przedstawionych cierpień dobra. Raven po latach powraca do domu Gavina, aby zostać opiekunką jego ojca – sam ją wybrał, więc ciężko było jej odmówić. Z tym domem wiążą się piękne wspomnienia lecz też bardzo bolesne, lata temu Przez Gavina jej serce zostało mocno poturbowane. Myślała, że go więcej już nie zobaczy, wyjechał i zamieszkała daleko stąd… myślała, że przez te lata uporała się ze starymi uczuciami… jak bardzo się myliła! Gdy pewnego dnia powraca – zaskakuje wszystkich, w tym jej głupie serce. Jak poradzić sobie z przeszłością?! Co skrywają tajemnice rodzinne i jaki to miało wpływ na tę dwójkę?! Czeka Was piękna historia miłosna.

Dziękuję
Editio Red za współpracę  – skrót z mojego

Bardzo lubię książki Penelope Ward, dlatego jej nowości nie mogło zabraknąć na moim blogu! Dzięki Editio Red miałam przyjemność przeczytać ją i zrecenzować dla Was! “Dzień, w którym powrócił” ukazało się 04 sierpnia 2020 r.

“Tu się zakochałam i tu pękło mi serce…”

Raven po latach wraca do domu, w którym jej serce zostało złamane. Teraz jest pielęgniarką, skończyła studia, jest niezależną kobietą. Nowe zlecenie zszokowało ją, ojciec Gavina poprosił o nią, z obawą przyjęła tą posadę… myślała, że to będzie chwilowe jednak myliła się. Zżyła się z tym starszym panem, nie spodziewała się, że pewnego dnia zobaczy ponownie dawnego ukochanego, mężczyznę przez którego długo nie mogła się pozbierać! Lata temu wyjechał na studia i już nigdy nie wrócił do rodzinnego miasta, zaczął życie daleko stąd. Wszystko co układała sobie przez ten czas legło w gruzach… wspomnienia odżyły.

“Te uczucia były wciąż we mnie żywe”.

Akcja książki to czas teraźniejszy i przeszły, czyli 10 lat temu. Wtedy mama Raven pracowała w domu Gavina, była od lat pokojówką, a im starsza była jej córka tym częściej brała ją ze sobą do pomocy. Tak nasza bohaterka poznała Gavina, chłopaka który nie patrzył na jej pochodzenie tylko w głąb jej duszy! Każdy dzień sprawiał, że byli bliżej siebie, jednak musieli się ukrywać. Jego matka nie zaakceptowałaby takiej znajomość nigdy! Nikt nie spodziewał się jak rozwinie się ta relacja, a na pewno nie złamaniem dwóch serc i nienawiścią oraz brakiem zrozumienia… Co tak naprawdę wydarzyło się lata temu? Czy prawda może uzdrowić?!

“Czasami miłość nie wystarcza”.

Od samego początku książka mi się spodobała. Bardzo lubię styl autorki, przez jej książki zawsze się płynie. Nasi bohaterowie przez te lata dojrzeli, ale nigdy nie mieli okazji zmierzyć się z przeszłością przez co ciągle w nich siedziała. Czy wyznanie prawdy po tylu latach ma jeszcze sens? Jak wpłynie to na teraźniejszość i ich bliskich. Gdy prawda wyjdzie na jaw zaburzy wszystko, czy jest tego warta?! Czasem miłość to za mało… jak będzie tym razem?

“Już nie będę oglądać się za siebie”.

Czeka Was piękna historia miłosna, niełatwa ale bardzo realna. Dwoje ludzi, którzy pokochali się wbrew wszystkim, dwoje ludzi dla których miłość okazała się niewystarczająca, aby mogli przetrwać. „Dzień, w którym powrócił” to świetna powieść obyczajowa, która porusza trudne tematy.

 

8,5/10

 

 

Brak komentarzy

Komentarz