Blonderka | “Droga na szczyt”
recenzja książek, recenzja, książki, książek, blog, e-book, e-booki, kindle, agnieszka rybska, agnieszka, rybska, opis, opinia, recenzje, blonderka, czytaj, nowości, blondynkaczyta, blondynka
21400
post-template-default,single,single-post,postid-21400,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-novait,wpb-js-composer js-comp-ver-6.2.0,vc_responsive

“Droga na szczyt”

“Droga na szczyt”

“Droga na szczyt”

 

 

 

 

Ewelina Dobosz

 

 

 

Patronat Blonderka.pl

 

-10 lutego 2021-

 

 

 

 

 

Czeka Was namiętna, a zarazem niebezpieczna historia, która pochłonęła mnie do ostatniej kartki❗️ Daniel kocha góry, lecz ta miłość zabiera mu ukochaną… mimo to postanawia dokończyć ich wspólne marzenie i zdobyć Mount Everest! Jednak, aby wyprawa mogła się odbyć potrzebny jest mocny sponsor, tak trafia na Liwię – która wraz z narzeczonym Robertem mogą sprawić, aby wyprawa odbyła się! Stawiają jednak jeden warunek, nasza bohaterka będzie zdobywać szczyt razem z ekipą! Liwia okazuje się aktywną miłośniczką gór, tej pasji niestety nie podziela jej facet – po ślubie chce, aby jej górskie eskapady ukróciły się całkiem. Długie przygotowania i wspólne spędzanie czasu sprawią, że między naszymi bohaterami tworzy się zakazane uczucie, które wbrew logice nie będzie chciało ustać. Czekać ich będzie walka o siebie, szczyt i przetrwanie, ale też walka o miłość i z przeszłością. Zdradzę Wam, że ta historia nie tylko mnie szokowała i pobudzała moją wyobraźnię, ale też potrafiła mnie wzruszyć❗️

Logo Blonderki znajdziecie na tylnej okładce książki

Dziękuję
wydawnictwu Kobiecemu za współpracę  – skrót z mojego

Dziś mam dla Was świetną nowość od wydawnictwa Kobiecego, która ukaże się 10 lutego 2021r. “Droga na szczyt” to nowość od już Wam znanej z mojego bloga autorki Eweliny Dobosz! Mam przyjemność patronować tej książce!

“Niektórzy twierdzą, że miłość jest piękna. Dla mnie w tej chwili miłość stałą się koszmarem”.

Od samego początku autorka nie oszczędza bohaterów, a czytelnikowi dostarcza masy emocji. Jednego z naszych głównych bohaterów – Daniela, poznajemy podczas wyprawy górskiej ze swoją ekipą i ukochaną. Szczyt zostaje zdobyty, lecz serce złamane… to co zdarzy się tam będzie bardzo bolesnym momentem. Jednak po pewnym czasie mężczyzna postanawia skończyć przerwane wspólne marzenie i zdobyć ostatni szczyt z listy, czyli Mount Everest. W tym celu musi pozyskać sponsora i właśnie tak pozna Liwię!

“Krzyknij “Everest”, jeśli będziesz miała dość. Mam jednak nadzieję, że oboje szczęśliwie dotrzemy na szczyt”.

Liwia kocha góry, uwielbia zdobywać szczyty… w przeciwieństwie do jej narzeczonego, który nie podziela jej pasji. Mężczyzna chce mieć ją na wyłączność i nie cofnie się przed niczym, aby po ślubie właśnie tak było. Gdy do ich firmy trafia ekipa Daniela w poszukiwaniu sponsora staje się to idealną szansą na dobry rozgłos i wypuszczenie Liwii na pożegnanie z górami. Tak po niełatwych i ciężkich negocjacjach zacznie się przygoda, której finał zszokuje wszystkich.

“Przygryzł mi płatek ucha, aż jęknęłam z bólu”.

Wielomiesięczna wyprawa, ciężkie przygotowania, ciągłe bycie przy sobie sprawi, że między Liwią i Danielem rozbudzi się potężne uczucie, zakazane, a jednak nie pozwalające o sobie zapomnieć. Ta dwójka będzie musiała podjąć niejednokrotnie bardzo ciężkie i bolesne decyzje, będą musieli zmierzyć się nie tylko z rozbudzoną namiętnością, ale też wyprawą, w której narażają swoje życie! Autorka finałowymi stronami szokowała mnie i to bardzo! To będzie zawiła opowieść o walce z przeszłością i demonami oraz o walce o miłość i życie! Gotowi?!

“Poczułam, jak moje kończyny stają się wiotkie, a żółć podchodzi mi do gardła”.

Bardzo lubię czytać książki, w których widzę rozwój autora, a tutaj tak było! Ewelina naprawdę dopracowała tę historię! Fabuła była spójna, namiętność lub agresja niewymuszona, akcja zaskakiwała, a wątki dotyczące zdobywania szczytów dobrze i rzetelnie przygotowane – za to ode mnie duży plus, lubię gdy autor nie pisze totalnej fikcji, lecz zasięgnie po prawdziwe informację. Gorąco polecam.

“Zabił moją duszę, a czegoś takiego nie da się zapomnieć”.

 

8,5/10

 

 

Brak komentarzy

Komentarz