Blonderka | “Antychłopak”
recenzja książek, recenzja, książki, książek, blog, e-book, e-booki, kindle, agnieszka rybska, agnieszka, rybska, opis, opinia, recenzje, blonderka, czytaj, nowości, blondynkaczyta, blondynka
23378
post-template-default,single,single-post,postid-23378,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-novait,wpb-js-composer js-comp-ver-6.2.0,vc_responsive

“Antychłopak”

“Antychłopak”

“Antychłopak”

 

 

 

Penelope Ward

 

 

 

 

 

 

 

 

-10 listopad 2021-

 

 

Ta historia będzie skrywać wiele tajemnic, życiowych i bolesnych. Będzie poruszać naprawdę istotne tematy, a przy tym wszystkim będzie jednocześnie lekka, a nawet zabawna! ️Carys jest samotną matką, której życie nie oszczędzało… najpierw kontuzja i zniszczona kariera w balecie, a potem ucieczka ojca dziecka od odpowiedzialności. Mimo to nigdy się nie poddała i zawsze walczyła z życiem mimo wszystko, aby być szczęśliwa. Deacon to jej sąsiad zza ściany. Przystojny lekkoduch, którego sypialnia graniczy z jej własną, a to utrudnia jej spanie, ponieważ gdy mężczyzna wraca z jakąś kobietą do mieszkanka, wtedy ona ma gwarancję nieprzespanej nocy! ️Ich relacja niespodziewanie się zmienia, gdy Carys postanawia pierwszy raz zagadać i zwrócić mu uwagę, że jego igraszki są tak głośne, że czuje się jakby sama była w jego sypialni Nietypowy początek znajomości zapoczątkuje zaskakująca przyjaźń! Będziecie ją podglądać każdego dnia z perspektywy obojga bohaterów. Lecz czy taka relacja im wystarczy? Łatwo oceniać drugiego człowieka, pozory często mylą, tak też będzie z Deaconem, którego przeszłość skrywa niełatwą traumę, która będzie rzutować na jego relację z Carys. Czy w porę upora się z problemami?

Dziękuję
Editio Red za współpracę  – skrót z mojego

Czas na bardzo lubianą na mnie Penelope Ward. Nowość od tej autorki ukazała się 10 listopada 2021 r. dzięki Editio Red i nosi tytuł “Antychłopak”, dzięki wydawcy mam przyjemność zrecenzować Wam tą pozycję.

“Mógł robić, co chciał, i po porostu cieszyć się życiem. Nie jego wina, że te ściany były takie cienkie”.

Carys jest samotną matką, której życie nie oszczędza. Została sama z niemowlęciem bo jej partner postanowił jednak wrócić do żony… do tego była swego czasu dobrze rokującą baletnicą, lecz niefortunny wypadek przekreślił jej karierę. Wydawałoby się, że taki los może sprawić, że większość kobiet się załamie, lecz nie ona, ona brnie dalej w życiu i wie, że podoła jak zawsze! Teraz mieszka sama w bloku z córeczką, ma plany i nadzieje, lecz przede wszystkim chce zapewnić dużo miłości swojej kruszynce. Życie matki nie jest łatwe, zwłaszcza, gdy kiedy może się przespać to wtedy sąsiad za ścianą stosuje nocne igraszki… jest kawalerem, więc nie ma się co dziwić, że korzysta z życia. Pewnego dnia Carys postanawia jednak zagadać do niego, czy nie mógłby chociaż przestawić łóżko od ściany. To będzie początkowo niezręczna rozmowa, która zaskoczy naszą bohaterkę finalnie, ponieważ Deacon okaże się naprawdę sympatycznym i życzliwym chłopakiem. Tak nietypowo rozpocznie się ich znajomość, która zacznie przeradzać się w przyjaźń!

“Normalnie duszę to wszystko w sobie”.

Deacon pracuje z domu, korzysta z życia i seksu, nie myśli o stałym związku, życie kiedyś go zbyt mocno doświadczyło i dało lekcję, przez którą zamkną się na poważne relacje. Jego historia na pewno zaskoczy czytelnika. Wesoły, zaradny, przystojny facet, przeżył wielką traumę, która zamknęła go na uczucia z obawy… Jednak mimo jego przeszłości momentami nie potrafiłam zrozumieć jego zachowania. Dorosły facet czasami zachowywał się jak totalnie niedojrzały nastolatek, co wywoływało we mnie wielką irytację i momentami brak zrozumienie w stosunku do jego osoby. To jego postać sprawiła, że troszkę gorzej odebrałam tą lekturę.

“… to nie jest materiał na chłopaka. Jeśli już, to jest na antychłopakiem”.

Bardzo lubię styl autorki, przez jej książki się zawsze płynie, a fabuła wciąga i zaskakuje ważnymi tematami. Tą również się nie zawiodłam, choć niektóre sceny bym przyśpieszyła lub skróciła, wtedy lektura byłaby krótsza, a za to bardziej zwięzła i emocjonująca. Czeka Was ciepła opowieść pokazująca, że warto walczyć i nie wolno się nigdy poddawać, a przede wszystkim trzeba myśleć pozytywnie, mimo wszystko. Nasi bohaterowie będą powoli rozwijać swoją relację, poznamy opowieść z obu perspektyw, dzięki temu będziemy mogli dobrze zrozumieć ich postępowanie. Przyjaźń jaka się między nimi wytworzy będzie dla nich zaskoczeniem, a jeszcze większym dla nich samych będzie pożądanie, które będą czuć w stosunku do siebie i jakie będą skrywać głęboko w sobie. Lecz jak długo uda się im tłumić te dodatkowe uczucia? Co stanie się, gdy przekroczą granice?! W ich wypadku każdy dodatkowy krok musi być dobrze przemyślany, przecież tutaj wchodzi w grę jeszcze dziecko, które każdą zmianę odczuje mocno…

“Walka z rozumiem toczyła się we mnie nieustannie”.

Bardzo lubię styl pisania tej autorki, dlatego wiedziałam, że jej kolejna nowość mnie nie zawiedzie. To będzie lekka historia, która będzie poruszać niełatwe tematy i problemy współczesnego świata, a przy tym wszystkim będzie Was też momentami bawić. Według mnie to idealna lektura na jesienne wieczory, która da Wam na pewno do myślenia…

“Ścisnęło mnie w sercu. Zawsze podejrzewałam, że  w jego historii kryje się jeszcze jakaś tajemnica”.

 

7/10

 

Brak komentarzy

Komentarz