25 sie „Sierociniec pełen nadziei”
„Sierociniec pełen nadziei”
Sylwia Kubik
STRONY 336
PREMIERA 26.08.2026
WYDAWNICTWO Filia
Ta książka złamała moje serducho, sprawiła, że popłynęły łzy… Autorka dała mi tutaj wulkan emocji, książkę, która porusza i ukazuje historię niełatwą, życiową i opartą na faktach, a takie najbardziej docierają w głąb czytelnika. Wojna jest czymś strasznym, odbierającym człowieczeństwo, jednak nawet wśród zgliszczy świata można znaleźć dobroć, choć dla każdego może ona oznaczać coś zupełnie innego. Ta książka to moje 10/10, a jak wiecie, taka nota zdarza się u mnie rzadko ❤️
Poznacie Marię, która jest matką dwójki dzieci – Cecylii i Czesia. W 1915 roku muszą radzić sobie sami. Mąż jest na froncie, a miasto walczy o przetrwanie, przez co brakuje podstawowych produktów. Głód i śmierć zaglądają z każdej strony. Życie naszego rodzeństwa wywraca się ponownie do góry nogami, gdy po kolejnym bombardowaniu nie mogą odnaleźć mamy… Tak trafiają do sierocińca, który prowadzą siostry zakonne. Przepełniony budynek pełen zagubionych dzieci, otaczająca wszystkich niepewność, strach, choroby… A w tym wszystkim Cecylia i Czesio oraz siostry zakonne, które robią, co mogą, aby dzieci przetrwały💔 – skrót z mojego ![]()
Dziś mam dla Was nowość od wydawnictwa Filia oraz autorki Sylwia Kubik, a mowa tutaj o „Sierociniec pełen nadziei”, książka ma swoją premierę 26 sierpnia 2026.
„W ostatnich dniach widziała wiele trupów, ale nie oswoiła się z tym widokiem. Nie chciała się oswajać. To nie było normalne i nie powinno się zdarzać”.
1915 rok to okrutny czas wojny i właśnie w tym okresie poznajemy naszą Marię oraz jej dwójkę dzieci – Cecylię i Czesia. Będziemy podglądać codzienność matki i walkę o to, by dzieci miały możliwość przeżycia, bo o godnych warunkach nie ma co myśleć podczas walki z wrogiem. Nie ma podstawowych produktów do życia, brakuje jedzenia, a człowieczeństwo zatraca się tak jak granice przyzwoitości. Jednak w tym wszystkim są też dobrzy ludzie, osoby, które chcą czynić dobro. Niestety, jest to niełatwe. Nasza bohaterka ma nadzieję, że mimo wszystko ukochany mąż wróci z frontu i wszystko jeszcze kiedyś będzie jak dawniej. Niestety, jak wiemy, wojna zmienia wszystko. I nagłe kolejne bombardowanie właśnie odmienia losy naszej trójki bohaterów. Jak poradzić sobie, gdy znika matka?
„Nie słyszała nic poza własnym mocno bijącym sercem”.
Cecylia i Czesio są zagubieni, nie wiedzą, gdzie jest matka i jak teraz sobie poradzić. Jednak znajduje się osoba, która zechce im pomóc. Niestety, nie będzie to takie łatwe i finalnie nasza dwójka trafi do sierocińca, do którego tak naprawdę już nie powinien być nikt przyjmowany. Dzieci przez wojnę nie mają gdzie się podziać, a siostry zakonne, które zajmują się zakładem, nie wiedzą już, co robić, gdzie je lokować i czym wykarmić, aby przetrwały. Będziemy podglądać to, jak te kobiety będą starały się ze wszystkich sił wiązać koniec z końcem i pomagać dzieciom, choć będzie to bardzo trudnym wyzwaniem. Dzieci, którym brakuje miłości, które są głodne, chorują, nie potrafią czasem zrozumieć, co stało się z ich bliskimi i żyją nadzieją, że kiedyś powrócą… Cecylia będzie musiała wykazać się, jak na swój wiek, wielką dojrzałością, żeby stać się oparciem dla młodszego brata, dla którego to, co się wydarzyło, jest nie do pojęcia. Przeżyjecie z nimi wiele, a z każdą stroną podziw dla małej dziewczynki będzie rósł. To, czego doświadczam podczas tej lektury, będzie naprawdę momentami straszne, ale też otwierające oczy czytelnikowi i uczące. A finał? Sprawi, że popłyną łzy…
„Każde z nich miało pod powiekami tamten dawny, bezpieczny świat, który pachniał czystością, rzeżuchą i wędzonym domowym mięsem”.
Tym razem mam dla Was nowość dobrze znanej Wam autorki i jednocześnie kolejną historię z serii, którą wielu z Was z pewnością kojarzy – serii o zakonnicach. Jednak tym razem ta książka poruszyła mnie najmocniej. Przyznam, że nie spodziewałam się aż tak wielu emocji, które dotrą tak głęboko. Z tego powodu otrzymała ode mnie 10/10, a jak wiecie, u mnie taka ocena naprawdę zdarza się rzadko. Po przeczytaniu tej lektury długo nie mogłam ochłonąć. Emocje, które otrzymałam wraz z tą historią, zostały ze mną jeszcze długo po jej zakończeniu. Wciąż przeżywałam losy naszych bohaterów i zastanawiałam się nad tym, jak wiele musieli przejść. To niezwykle życiowa i prawdziwa historia – nie tylko dlatego, że została oparta na faktach, ale przede wszystkim ze względu na sposób, w jaki autorka przedstawia nam świat i jego bohaterów. Sylwia zabiera nas do czasów wojny, pokazując jej realia bez zbędnego koloryzowania. To, co otrzymujemy, jest mocne i bolesne, ale jednocześnie nieprzerysowane. Autorka ukazuje brutalność wojny, jednak nie skupia się na drastycznych szczegółach. Mimo to emocje, które niesie ta historia, docierają głęboko i zostają w czytelniku na długo. Najbardziej skupiła mnie na sobie Cecylia. To właśnie jej losy, emocje i przeżycia najmocniej mnie poruszyły. Przeżywałam wszystko razem z nią – jej decyzje, poświęcenie, cierpienie i chwile, w których musiała wykazać się ogromną siłą. Jesteście gotowi poznać niełatwe losy Cecylii i zanurzyć się w historię?
„Sięgnęła po fotografię. Poczuła się jak ona. Zmiętolona, wygnieciona i porzucona”.
Jeśli lubicie książki oparte na faktach, które poruszają to musicie poznać tę nowość. Gwarantuję, że zostanie z Wami na długo.
„Potem łzy po prostu przestały płynąć. Źródło wyschło, zostawiając po sobie tylko tępy, pełzający ból, wiecznie zaczerwienione oczy…”
Współpraca reklamowa wydawnictwo Filia
10/10
Agnieszka
Dodano o 21:14h, 25 sierpniaKusi mnie ta książka🔥
Ewelina
Dodano o 23:14h, 25 sierpniaBędę czytać oj tak i to niedługo 🍀🍀❤️❤️❤️
Karolina Tokarska
Dodano o 21:44h, 27 sierpniaMam ja w planach 🥰
Iwona Mok
Dodano o 14:29h, 02 wrześniaJestem bardzo ciekawa tej powieści ♥️ nawet już zamowiłam u koleżanki książkowej, z dedykacją ♥️ czyli będę czytać, choć troszkę się boję 😥 10/10 oj to musi być dobra historia ♥️ dziękuję za recenzję i na pewno przeczytam