13 lut „Ostatni taniec”
„Ostatni taniec”
Rafał Wicijowski
STRONY 336
PREMIERA 11.02.2026
WYDAWNICTWO Filia
Są takie książki, które zostają z nami na zawsze, które po przeczytaniu zmuszają do refleksji, sprawiają, że natychmiast pragniemy przytulić ukochaną nam osobę i wywołują w nas lawinę łez😭❗️Taka właśnie jest ta historia, od pierwszych stron chłonęłam płynące z niej emocje, poruszyła mnie dogłębnie❤️ Przedstawiam Wam moje 10/10👏 Tak wysoka nota to u mnie naprawdę rzadkość❗️ Jest ona bardzo mądra, życiowa, uczy pokory i pokazuje potęgę prawdziwej przyjaźni i miłości❤️ Julia oddała serce Michałowi, on zdawało się jej swoje. Byli idealnym uzupełnieniem siebie nawzajem, wydawałoby się, że świat stoi przed nimi otworem, a ich miłość jest w stanie przezwyciężyć wszystko… niestety w jeden dzień cały ten świat wali się jej na głowę😢 Dzień ślubu wymarzony, wyczekany i ona sama, porzucona bez słów wyjaśnienia przez mężczyznę, którego kochała nad życie i był jej radością przez ostatnie lata❗️Dlaczego❓❗️ Tego zabrakło w tym rozstaniu, a ona musiała zacząć budować siebie na nowo. Mijają lata, nowa ona, ciesząca się życiem, lecz już nie taka sama… ta rana w sercu została w niej na zawsze. Gdy zaczyna budować nowy związek, dostaje zaskakujący telefon, Michał wrócił i błaga o spotkanie… Czy można wybaczyć i zrozumieć po latach taką krzywdę❓❗️ – skrót z mojego
11 lutego 2026 roku miała premierę cudowna nowość od wydawnictwa Filia, a mowa tutaj o „Ostatni taniec” Rafała Wicijowskiego.
„Istnieją bowiem prawdy, które są zbyt ciężkie, by unieść je we dwoje, i miłości tak bezwzględne, że potrafią ocalić drugiego człowieka wyłącznie poprzez własne unicestwienie”.
Julia kocha całym sercem i jest kochana. Michał to miłość jej życia, są razem już kilka lat, zaręczyli się i przyszedł czas na ślub! Wymarzony i będący dopełnieniem ich relacji, której niejeden mógłbym im pozazdrościć. Tworzą naprawdę zgrany duet, o takiej relacji marzy wielu z nas. Niestety szczęście Juli zostaje przerwane nagle i brutalnie, zostaje złamana, a serce pęka jej na milion kawałków i zdaje się, że już nigdy nie uda się jej go posklejać… Michał, mężczyzna, który zawsze był przy niej, zawsze ją wspierał, a wieczór wcześnie tulił i planował wspólną przyszłość, znika! Nie stawia się na ślubie, a ona czekając w białej sukni dowiaduje się, że od jego matki, że nie przybędzie, wyjechał. Szok, niedowierzanie, tych emocji nie da się opisać. Dlaczego jej to zrobił? Jak mógł w tak brutalny sposób zostawić ją bez logicznego wytłumaczenia?! Teraz jej bliscy bedą musieli stoczyć walkę o nią, bo Julia traci sens i chęć życia…
„Miłość była silniejsza niż strach, nadzieja jaśniejsza niż wątpliwości”.
10 lat później tamten dzień jest tylko wspomnieniem, niestety zostawił olbrzymią bliznę na jej sercu, spełnia się, żyje, tworzy powoli nową relacje. Zdaje się, że nauczyła się żyć na nowo i cieszyć światem, i wtedy wszystko wraca! Jeden telefon wywraca wszystko do góry nogami, rozdrapuje stare rany… Michał wrócił i pragnie spotkać się z nią, wyznać prawdę i błagać o wybaczenie. Tylko tyle, albo aż tyle! Co zrobi w obliczu tej sytuacji Julia? Za jego prośbą kryje się coś jeszcze, coś co zmieni wszystko wszystko co było, jest i będzie! Czy ma ona siłę, aby się z tym zmierzyć?
„Teraz siedzę sam w małym domku nad morzem, patrząc na fale i wyobrażając sobie życie, które mogliśmy mieć. Życie, które powinniśmy mieć”.
Zaskoczenie tego roku? Książka, która zwaliła mnie z nóg? Tak, dokładnie taka jest ta nowość. Naprawdę nie pamiętam kiedy ostatnio tak poruszyła mnie książka, kiedy tak wkradła się w moje serce i wywołała taką lawinę emocji! Autor ma świetny styl, od pierwszych zdań uzależniamy się od lektury nie mogąc oderwać się od niej nawet na moment. Uwaga! Zarwana noc przez nią gwarantowana. Bohaterowie są bardzo realni, każdy wiele wnosi do fabuły, która jest tak skonstruowana, że jesteśmy w stanie uwierzyć, że mogłaby się to wydarzyć. Historia stopniowo odkrywa przez nami swoje warstwy, jest niebanalna. Pokaże jak łatwo ocenić drugiego człowieka, nie znając całej prawdy o nim i nie będąc na jego miejscu. Ukaże również jak ważna w naszym życiu jest prawdziwa przyjaźń i wybaczenie. Czasem nie wiemy co tak naprawdę kryje się za czynami bliskich nam ludzi, warto mimo wszystko dać im się wytłumaczyć, gdy nadąży się taka okazja bo prawda może zmienić nasze patrzenie na wszystko. Do czytania tej książki obowiązkowo musicie zaopatrzeć się w chusteczki, ja płakałam na niej wielokrotnie! Raz przez to co dotykało Julię, a wiele razy po jej spotkaniu z Michałem po tych 10 latach. Zapewniam Was, że po jej lekturze jeśli macie bliską osobę zapragnięcie natychmiast ją przytulić i będziecie wdzięczni, że Wam udało się być razem. Jeśli chcecie poczuć potęgę miłości, musicie ją przeczytać! Jeśli pragniecie opowieści, która ukazuje przewrotność losu i daję lekcję doceniania dobrych momentów w naszym życiu to również musicie ją poznać! Ostrzegam jednak, że łamie ona serca…
„Czasami myślę, że to wszystko jest zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Jakby los czekał tylko, żeby nam to odebrać”.
Kocham książki, które poruszają moje serce i wywołują u mnie łzy, lecz o takie jest naprawdę trudno… więc jeśli jak ja pragniecie takich mocny emocji to musicie przeczytać tą nowość. Jest piękna!
„Niektóre tańce trwają całe życie, inne tylko kilka minut. Ale najpiękniejsze z nich – te, w których tańczy serce – trwają wiecznie”.
Współpraca reklamowa wydawnictwo Filia
10/10
Brak komentarzy