„Kiedy zgasną światła”

„Kiedy zgasną świata”

 

Anna Maria Bentley

STRONY 305
PREMIERA 27.03.2026

Piękna książka o uczuciach, które często wkraczają w nasz świat niespodziewanie❗️ Dwie artystyczne dusze poznają się przez internet. Obie boją się miłości i uczuć, lecz to właśnie ona przychodzi do nich sama, nieproszona, i powoli zmienia ich światy ❤️ To nostalgiczna, ale i bardzo dojrzała opowieść o dwóch kobietach po przejściach, które zaczynają odkrywać siebie na nowo, uczyć się i rozkwitać… Wszystko w tej historii jest niewymuszone i wydaje się delikatne, ale jednocześnie niezwykle realne. Skupimy się na rozmowach i emocjach, jakie rodzą się między Ann i Marią. Będziecie podglądać ich świat z zaciekawieniem, oczekując, jak skończy się ta podróż ❗️ A zaskoczeń będzie tutaj kilka, zwłaszcza pod koniec książki. To historia, która pokazuje, że na bliskość, miłość i nowy początek nigdy nie jest za późno…  – skrót z mojego

27 marca miała swoją premierę bardzo emocjonalna nowość od Anny Marii Bentley, a mowa tutaj o „Kiedy zgasną światła”.

„Jej chłód narastał jednak jak śnieg: cichy, miękki, niepozorny – aż nagle wszystko było nim zasypane”.

Ann kochała kiedyś prawdziwie, można rzec nad życie, jednak okazało się to niewystarczające i miłość z tej drugiej strony wygasła, co okrutnie ją zraniło i postanowiła zamknąć się na te emocje wiedząc jak bardzo cierpi przy tym. Pewnego razu zupełnie przypadkiem poznaje przez internet Marię, od wymiany zdań dochodzi do spotkania. Czy coś po nim Ann oczekuje? Zdaje się, że nie! A jednak każdy dotyk, każde słowo, każde spojrzenie rozbudza w niej coś co myślała, że dawno zniknęło i już nigdy się ponownie nie narodzi. Maria wyczuwa jej niepewność i rozumie, dzięki temu stają się swoim uzupełnieniem, nieświadomie brnąc w uczucia których z jednej strony się obawiały, ale które dobrze ulokowane potrafią oskrzydlić. Czy te dwie zranione kobiety będą potrafiły, tak naprawdę naprawić się wzajemnie i dać sobie szansę na tą prawdziwą i odwzajemnioną miłość?

„Miłość to coś, czego człowiek przysięga sobie już nigdy nie dotykać – dopóki sama go nie dotknie”.

Obie są artystycznymi duszami, tworzą i zapragną zrobić coś razem. Będzie to ryzykowne, a zarazem bardzo zbliżające do siebie. Wspólny czas, wspólne działania i godziny nad pracami zbliżą je nie tylko fizycznie ale i duchowo. Jednak czy poradzą sobie z odbiorem tego co stworzą i tym co zgotuje dla nich los? A potrafi on zaskakiwać, wystawiać na próby…  Okaże się, że nie jedna będzie przed nimi, i teraz tylko od nich będzie zależało czy pozwolą się sobie nawzajem rozwijać i będą potrafiły w tym doceniać siebie wzajemnie. Gotowe poznać prawdę o prawdziwej miłości?

„To nie była noc, która coś zabrała. To był poranek, który coś zbudował”.

Nie wiedziałam czego spodziewać się po tej książce i przyznam wam, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie wiedziałam, że dostanę tak bardzo emocjonalną opowieść w której faktycznie te emocje przechodzą na czytelnika. To książka idealna dla kobiet, pełna czułości, ukazująca obawy, i takie prawdziwe przeżycia rozterki. Nie spotkałam się chyba jeszcze z książką napisaną w ten sposób, nie jest ona typowa, nie ma typowego wyglądu i fabuły, ponieważ najmniej ważne jest tutaj otoczenie, a najważniejsze są one dwie, ich rozmowy i to co czują w środku. Faktycznie obie bohaterki zdaję nam się zarazem mocne i kruche, ale przede wszystkim co podobało mi się, są one dojrzałe ich problemy i przemyślenia są naprawdę bardzo realne można rzec namacalne. Przez książkę płynie taka delikatność ale zarazem mądrość. Cały czas zastanawiamy się czy dzięki sobie nawzajem otworzą się na uczucia i czy będą potrafiły to wszystko docenić i sprawić, że będzie trwało wiecznie. Gotowi odkryć tą prawdę i ich historię?

„- Przez czterdzieści lat nie pozwoliłam sobie być widziana – powiedziała. – Dziś, pierwszy raz, pomyślałam, że mogłam”.

Jeśli kochasz książki pełne emocji i skupiające się głównie na nich to ta książka jest dla ciebie obowiązkową lekturą tego roku.

„Była kobieta, która próbuje być silna dla kogoś, kogo kocha”.

Współpraca reklamowa z autorką Anna Maria Bentley

8/10

4 komentarze
  • Agnieszka
    Dodano o 18:50h, 24 czerwca Odpowiedz

    Świetne zdjęcie Aga 💚

  • Karolina Tokarska
    Dodano o 07:24h, 29 czerwca Odpowiedz

    ciekawie się zapowiada 🤩

  • Iwona Mok
    Dodano o 06:56h, 30 czerwca Odpowiedz

    Necisz, oj necisz Aga. Świetna recenzja ♥️A jaki piękny widok 😄♥️

  • Daria 😊
    Dodano o 16:39h, 07 lipca Odpowiedz

    Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją 😊

Dodaj komentarz