11 paź „Cienie przeszłości”
„Cienie przeszłości”
Edyta Świętek
– 26 czerwca 2018 –
Czytaliście tą powieść? Nie jest to kryminał na wstępie zaznaczę, lecz ciekawa powieść współczesna.
Kobieta sukcesu, piękna i bez serca traci pamięć w skutek brutalnego pobicia… wyobrażasz sobie takie przeżycie?! Na jej drodze staje Wiktor, który jedyny ją rozpoznaje, przecież to jego narzeczona, ukochana od lat❗️Niestety kobieta dziwnie czuje się w jego obecności, a los sprawia, że coraz bardziej zostaje uzależniona od niego…
—
Dziękuję Wydawnictwu Replika za współpracę! — skrót z mojego ![]()
Książka miała swoją premierę 26 czerwca 2018 r., ja otrzymałam ją od wydawnictwa, dzięki czemu czytacie teraz moją recenzje na jej temat. Autorką jest Edyta Świętek, to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością, ale po lekturze, śmie twierdzić, że nie ostatnie!
Książka od początku wciąga i intryguje, zostają przedstawione nam różne wątki i postacie… zdawałoby się odrębne historie, nic bardziej mylnego! Przekonacie się czytając dalej, wszystko sprowadza się przecież do jednej osoby… Kobiety sukcesu i bez serca, która zostaje dotkliwie pobita i traci pamięć… poznajcie bezimienną kobietę, naszą główną bohaterkę!
„… bez ceregieli wymierzył jej kilka silnych ciosów. Okładał ją bez opamiętania”.
Bohaterkę w końcu identyfikuje jej znajomy Wiktor, którego Karina ( tak poznaliście jej imię!) jest ponoć dziewczyną! Mężczyzna jest przerażony jej stanem, ale również okazuje jej dużo uczucia i cierpliwości, zrozumienia. Od początku wyczuwamy jakaś tajemnice, autorka budzi w nas złe przeczucia co do całej sytuacji. Policja odkrywa szokująca prawdę, ktoś wydał na kobietę zlecenie! Tylko jak dowiedzieć się kto i czy dalej nic jej nie grozi, jak ma amnezje! Komu ufać, a komu nie… niepamiętająca nic z przeszłości- przyszłość może przerażać.
„Dziewczyna bez tożsamości i wspomnień chciała unieść rękę, aby dotknąć obolałej skóry”.
Dziewczyna traci dosłownie wszystko, ktoś niszczy jej mieszkanie, ogołaca jej konta… zostaje zdana jedynie na Wiktora. Nie ma nic, nawet pracy, ponieważ z amnezją nie chcą jej powrotu- cóż nie ma się co dziwić. Czy umiecie sobie wyobrazić taką sytuację w waszym życiu?! Przerażające nieprawdaż? Czytając czułam ścisk w żołądku, taka bezradność! To musi być straszne!
„I jak tu z tego chaosu odtworzyć jakąkolwiek przeszłość? Jak przywrócić wspomnienia?”
Kim jest tajemniczy Adam, który tak gardzi Karina? Kobietę ciągnie do tego mężczyzny… a przecież już jest zaręczona! Może to właśnie on jest kluczem do jej pamięci i poznania prawdy jakie nie chce wyjawić jej Wiktor. Tylko dlaczego? Czy jej przeszłość jest, aż tak straszna? Kto chce ją uchronić przed cierniem, a kto tylko wykorzystać?
„… im bliżej go poznawała, tym bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że w tej układance brakuje bardzo istotnego puzzla”.
Fajna książka, ale no właśnie małe ale… brakło mi w niej większej dawki dramaturgii i powalającego zakończenia. Nie lubię, gdy umiem przewidzieć końcówkę, a tutaj tak było niestety. Aczkolwiek nie jest to thriller, tylko literatura współczesna, więc może nie powinnam się tak czepiać? Oceńcie sami! Na pewno książkę dobrze się czytało i wciągała, więc na jesienne wieczory będzie ciekawą pozycją.
Moja ocena 6,5/10

Alicja Foltys
Dodano o 12:48h, 12 październikaBardzo chętnie przeczytam cos nowego i z innej kategorii niż krymanal i erotyk 😁
Agnieszka
Dodano o 15:44h, 12 październikaNo tak, to zupełnie odmienny gatunek, choć powiązany z tamtymi!