18 lis „Była sobie radość”
„Była sobie radość”
Katarzyna Michalak
STRONY 320
PREMIERA 12.11.2025
WYDAWNICTWO Znak Jednym Słowem
Najlepsza książka autorki? Jak dla mnie tak🩷 Chwyciła mnie za serce, poruszyła dogłębnie, sprawiła że zapłakałam i dała wiarę w miłość oraz ludzi… mimo wielkich przeciwności losu❗️Ta książka pokazuje jak życie potrafi być nieprzewidywalne, jak życie potrafi doświadczać -często za mocno, jak życie daje i odbiera, lecz przede wszystkim jak życie uczy pokory i dobroci, która wraca 💖 Czeka Was piękna zimowa historia, idealna na świąteczny czas, jest ona zarazem ciepła, jak i bolesna, a przy okazji ucząca i otwierająca oczy na wiele współczesnych problemów💖 Stella jest korektorką tekstów, ma cudowną rodzinę i kochającego męża. Niestety jak to bywa, przewrotny los zabiera jej ukochaną osobę, a ją zostawia z lawiną pytań, na którą odpowiedź zna jej ukochany i tato, lecz chcąc ją chronić zatajają prawdę❗️ Jedna Wigilijna noc zmienia tak wiele… ukochana psinka Bajka znika, a podstępna choroba daje o sobie znak😢 Jak wiele będzie musieć Stella i jej bliscy doświadczyć, zanim i u nich wzejdzie słońce❓ – skrót z mojego ![]()
W listopadzie mam dla Was cudowną historię od Katarzyny Michalak oraz wykawnictwaca Znak. Mowa tutaj o „Była sobie radość”, książce która na swoją premierę 12 listopada 2025 roku.
„Tego wieczoru to puste miejsce przypominało też o kimś, kto jeszcze jest w drodze”.
Stella ma męża Bastiana. Ona jest korektorką tekstów, on pracuje jako dyspozytor na 112. Tworzą cudowne małżeństwo, mają kochającą rodzinę z jej strony. Niestety do pełni szczęścia brakuje im dziecka, jednak pogodzili się z tym, że to marzenie w ich przypadku nigdy się nie ziści. Jej mąż kocha ją nad życie, uchyliłby jej nieba stąd pomysł na pieska. W Wigilię przygotuje dla niej prezent, dzięki niemu Bajka trafia do ich mieszkania i staje się częścią rodziny, zapełnia lukę i daje radość! Ład i spokój ich burzy choroba i śmierć ukochanej mamy, od tego momentu zaczyna wszystko się sypać, niespodziewanie jak domek z kart. Problemy zaczynają się tak nawarstwiać, że nie widać światełka w tunelu, aby była jakaś nadzieja na lepsze jutro. Jednak obydwoje podejmą walkę, nierówną, o siebie nawzajem… czy wygrają to starcie?!
„Rozpacz przychodzi w zwykłych ubraniach. Czasem ma dżinsy, czasem rozciągnięty sweter, czasem koszulę w kratę. Wchodzi bez pukania, bierze cię za rękę i prowadzi do szafy”.
W Wigilijną noc Bajka zaginie, osoba która miała się nią opiekować sie okazuje się kimś złym i bez skrupułów. Teraz młodzi zostają bez swojej iskierki, lecz zrobią wszystko, aby ją odzyskać. Czy uda im się to? To będzie niełatwa droga, zdaje się z góry przegrana… lecz pies jak kocha znajdzie drogę do domu! Czy napewno?! Niestety brak ukochanej psinki okaże się niejedynym ich problemem, one zapukają ze zdwojoną mocą do ich drzwi. A każde z osobna będzie chciało sobie z nimi poradzić, nie mówiąc prawdy swojej drugiej połówce o tym z czym walczą. Czy dobrze robią zatając fakty? Ich miłość będzie musiała znieść bardzo wiele, będzie wystawiona na wielkie próby zaufania i poświęcenia. Czy jeszcze kiedyś zasiądą razem, szczęśliwi przy wigilijnym stole?
„Zostań, jeśli chcesz. Idź, jeśli trzeba”.
Lubię historie jakie tworzy autorka, dawno jednak żadnej nie czytałam, przyznaje szczerze. I również szczerze przyznaje, że ta nowość dosłownie skradła moje serce! Nie moglam oderwać się od niej nawet na moment, wzięłam ją ze sobą do samolotu i pochłonęłam momentalnie, choć mam obawy, że niektórzy patrząc ba mnie podczas lektury zastanawiali się czy coś mi nie dolega… bo niejednokrotnie miałam łzy w oczach! To jest naprawdę piękna książka o miłości do ukochanej osoby, do dziecka, rodzica i zwierzęcia. Porusza ona wiele ważnych tematów, jak poważna choroba, poświęcenie siebie dla innej osoby, uzależnienie, brak rozmów i wybaczenie. Autorka daję nam tutaj wachlarz emocji, będzie momentami lekko i pięknie, aby potem stać się boleśnie i tragicznie. Kasia pokaże nam jak wielkie znacznie w życiu ma wola walki i zaufanie, a także cierpliwość i oddanie. Autorka dobrze połączyła losy rodziny Stelli i ich perypetie z zaginieciem ich radości czyli Bajki, ukochanego małego pieska, który próbując odnaleźć dom ukaże nam losy osób na swojej drodze jakie spotkał… od złych po dobre i na życiowym zakręcie. Komu obecność pieska pomoże? Czy zdąży jeszcze kiedykolwiek zobaczyć ukochaną Stellę? Czy Stella wytrwa wszystkie kryzysy bez Bajki?
„Świt przyjdzie jak zawsze – nie dlatego, że ktoś sobie tak zażyczył, tylko dlatego, że świat trwa i trzyma się własnych reguł, czy tego chcesz, czy nie”.
Jeśli kochasz bardzo życiowe i poruszające powieści obyczajowe to musisz koniecznie przeczyta tę książkę. Jest bardzo współczesna i zapewni Wam lawiny wzruszeń!
„Została dokładnie tyle, ile trzeba, by ten rodzaj płaczu, który leczy, a nie rani, zrobił swoje”.
Współpraca reklamowa wydawnictwo Znak Jednym Słowem
10/10
Agnieszka
Dodano o 20:29h, 18 listopadaBrzmi bardzo kusząco 😊, okładka jest cudowna 🐶❤️
Iwona Mok
Dodano o 21:49h, 18 listopadaA wiesz ze ja jeszcze nie znam twórczości autorki….okładka tej akurat jest przecudnej urody💚 zwróciłam na nią uwage💚 a Twoje 10/10 daje mi do myślenia, zapisuje Agnieszko, pieknie dziekuje za recenzje. Urocze zdjecie💚
blonderka
Dodano o 18:59h, 20 listopada❤️
Justyna
Dodano o 22:04h, 18 listopadaSzczerze jakoś nie jest mi po drodze z twórczością tej autorki. Recenzja fajna zachęcająca do przeczytania może spróbuję po nią sięgnąć i odczaruje moja niechęć do pisarki
blonderka
Dodano o 19:00h, 20 listopadaróżne książki ma autorka, to fakt, ale ta naprawdę jest świetna.
Joanna
Dodano o 18:15h, 19 listopadaPiękna okładka książki 😍🐶
Daria
Dodano o 06:39h, 20 listopadaTroszkę smutna ta książka :(( trzeba zaopatrzyć sie w chusteczki.
blonderka
Dodano o 19:00h, 20 listopadato racja!
Ewelina
Dodano o 23:00h, 22 listopadaCzytałam, bardzo przyjemna historia 🎄
Karolina Tokarska
Dodano o 22:51h, 15 grudniaMam ja w planach 🌲🌲