„Boa Vista w lipcu”

Słyszeliście o takiej wyspie jak Boa Vista❓

 

Ja do niedawna nie 😅To moje odkrycie tego roku! Od razu zdradzę Wam, że bardzo nam się podobała ta wyspa i polecamy.

 

 

Boa Vista to Wyspa Zielonego Przylądka. Wybraliśmy się na nią od 11 do 18 lipca.

To była druga wyspa w tym rejonie jaką zwiedziliśmy, poprzednia była to Sal. Z tych dwóch jak mam porównać, na dziś dzień polecam bardziej Boa Viste – urzekła mnie.

Lot

Lecieliśmy z Warszawy Enter Air. W jedną i drugą stronę było bardzo czasowo i bez problemów. Są to małe samoloty, więc jeśli macie taką możliwość sugeruję wykupić sobie miejsca na skrzydle. Naprawdę robi to mega różnicę, miejsca jest bardzo dużo, a lot jest jednak dość długi. Z Warszawy na Boa Vistę trwa 7:30, powrotny natomiast to 9:30.

Czemu taka różnica? Ponieważ na powrocie macie międzylądowanie na Teneryfie. Czemu musi ono być? Byliśmy zaskoczeni tym faktem, chodzi o to, że lotnisko na Boa Vista jest za krótkie i samolot nie może być w pełni zatankowany, dotankowują go na Kanarach. Ceny w samolocie? Na pokładzie za przykładowo białe wino, Prosecco, kawę czarną oraz pierogi ruskie zapłaciliśmy 80 zł.

Przylot na Boa Vista mieliśmy około 16:00 w piątek, hotel jest dosłownie 5 minut taxi od hotelu. Warto podjechać taksówką, niż czekać na Bus z TUI – ponownie lecieliśmy z tym biurem podróży, polecamy – zanim cały się zapełni. Koszt taksówki to 10 euro.

Powrót, lot był o 17:30 w piątek, więc cały dzień jeszcze był dla nas w hotelu, w Polsce byliśmy w sobotę nad ranem.

Hotel

Ponownie wybraliśmy sieć Riu – niezawodny standard, tym razem padło na Riu Karamboa. Na wyspie macie 3 hotele z tej sieci oferowane przez TUI. Ten przykuł nasza uwagę ze względu na najlepsze położenie na wyspie, po tej bezpieczniejszej i jak mówią lokalni ładniejszej stronie. Pierwszy raz wylądowaliśmy w hotelu 18+ i powiem Wam, że był to strzał w 10! Spokój i cisza, zero wrzasków i płaczu, a do tego animacje dedykowane wyłączenie dorosłym przez cały dzień. Kupiliśmy pokój z widokiem na ocean i taki też bardzo polecamy. Dostaliśmy na najwyższym piętrze, a widoki były z niego cudne! W niektórych hotelach tej sieci macie alkohole w pokoju, tak było i w tym i klasycznie w łazience, butelki jak na barze z podajnikami i lodówka uzupełniana cały czas o Cole i inne klasyczne znane oryginalne napoje. Jest to taki bajer, bo mając all inclusive  raczej nie ma potrzeby picia drinków dodatkowo w pokoju.

Animacje w hotelu są nie tak rozwinięte jak np. w Meksyku, ale jeśli będziecie chcieli poruszać się w ciągu dnia zawsze znajdziecie coś dla siebie – aerobik, piłkę itd. Jednak raz w tygodniu jest RIU Party i to jest mega impreza! Możecie trafić na białą imprezę lub neonową, nam trafiła się ta pierwsza. Przyznam szczerze, że to najlepsza impreza w hotelu na jakiej byłam. Wszystko super przystrojone, malowanie twarzy, tematyczne drinki, ścianka do zdjęć, animatorzy przebrani, a na start koncert na żywo. Następnie wspólne tańce z balonami, a potem wchodzi DJ – który naprawdę super grał, towarzyszyli mu tancerze, którzy odstawili naprawdę świetne show.

W hotelu dodatkowo za darmo macie kajaki i rowerki wodne, skorzystaliśmy z tych drugich – polecam, woda jest krystaliczna warto wybrać się popływać i zobaczyć wszystko z innej perspektyw. Jest też klub nurkowy, nie skorzystaliśmy bo nurkowaliśmy na Sal – wyspie obok i pod wodą nie było totalnie nic do zobaczenia.

Plaża  jest cudowna, długa, bezpieczna i spokojna. Masa leżaków i niziutkich palm tworzy niesamowity klimat – tylko leżeć i podziwiać lub czytać książkę i odpoczywać. Póki co wyspa jeszcze jest mało turystyczna, więc praktycznie nie ma tam typowych naganiaczy na zakupy/ wycieczki, można relaksować się i spacerować daleko nawet poza teren hotelu.

Restauracje. Jest jedna główna i 3 a’la carte. Warta uwagi jest jedynie Kulinarium – świetna obsługa, bardzo dobrej jedzenie i wszystko bardzo elegancko i klimatycznie, trzeba ją dużo wcześniej rezerwować. Dwie pozostałe, są bardzo przeciętne nie polecam – lepszy wybór jest na głównej restauracji, która naprawdę ma dużo do zaoferowania. W hotelu jest duży wybór alkoholi i drinków, nic nie jest rozwadniane, są też alkohole międzynarodowe – to duży plus. Oczywiście macie też przy basenach 2 grill bary – świetna sprawa, nawet nie trzeba schodzić na obiad, a także restaurację taką po środku – aby nie trzeba było iść na obiad do głównego budynku, ubierać się do restauracji głównej.

Doba hotelowa, można ją przedłużyć za dodatkową opłatą bez problemu, trzeba zapytać tego samego dnia z rana o tę opcję, jeśli macie jak my kartę Riu i status Gołd to jest ona przedłużana wam za darmo.

Poniedziałek

Wycieczka z Boa Vista Carefy

Firmę znalazłam na grupach FB Boa Vista i od razu Wam bardzo polecam. Nie mają oni wycieczek po polsku, jednak jeśli znacie angielski lub niemiecki to będzie strzał w 10 dla Was. Firmę założyła matka z córką, które przyleciały tutaj lata temu z Holandii, a córka związała się z lokalnym – są teraz małżeństwem.

Objazd wyspy we dwoje to świetne przeżycie. Wycieczka rozpoczyna się o 8:30, odbiór jest spod hotelu, jedziecie Wy oraz lokalny kierowca i Caroline (właścicielka). Wycieczka odbywa się w Waszym tempie, bez pośpiechu. Możecie jechać w środku samochodu – mega wygodnie – a drogi tam są słabe, często jedziecie po tak dzikich terenach, że szok jak kierowca wie gdzie jechać! – lub wybieracie na zewnątrz na pace, warto też tak odmienić sobie jazdę dla widoków i samego przeżycia. 

Co zobaczyliśmy?

– The big sanddunes Morro d Areia
– The turtle Bay
– The caves of Varandinha
– Santa Monica Beach
– The Salt Lake
– Ilha Fantastica
– The baobab Tree
– Moon landscapes
– The North Villages
– Route 66
– The desert of Viana
– The pottery
– The shipwreck
– Sal Rei

Każdy z tych punktów był wart uwagi, naprawdę! Na wycieczce testowaliśmy też nasiona baobabu, pod najstarszym baobabem na wyspie. Zachwyciła nas najdłuższa plaża na wyspie – prawie 40 km i bez ludzi! Zjeżdżaliśmy na pustyni na desce po wydmach – rewelacyjne przeżycie! Świetny klimat miał również przejazd Drogą 66 – robi wrażenie. Była jaskinia miłości, wiele uroczych plaż, wrak statku – który niestety niebawem za kilka/kilkanaście lat zniknie, słone jezioro, klimatyczne lokalne wioski, a także urwiska z których widać było w wodzie żółwie! Byliśmy też w fabryce ceramiki – patrzyliśmy jak mieszkańcy wytwarzają urocze pamiątki na naszych oczach, nawet zakupiliśmy kilka sami, aby ich wesprzeć. Na koniec jest również miasto Sal Rei, tam poszliśmy na trag kupić nasiona baobabu do domu.

Mieliśmy w cenie zapewniony również obiad. Odbył się on w lokalnym miasteczku w malutkiej knajpce dla lokalnych, bardzo dużo dań i był przepyszny. Do niego macie również w cenie po jednym napoju, może to być cola albo np. jak ja skosztowałam tamtejsze wino. Za dopłatą dobraliśmy sobie przetestowanie lokalnego bimbru – ciekawy, ale nie tak mocne jak nasze;)

Wycieczka trwa około 9 godzin. Koszt to 130 euro od osoby. Dla mnie będąc na wyspie to punkt obowiązkowy i wart zobaczenia. Ja byłam nią i jej klimatem zachwycona.

Środa

Kolejna wycieczka z Boa Vista Carefy.

Rozpoczęliśmy rano 8:30 przyjechał po nas busik, który zabrał nas do portu Sal Rei i tam wsiedliśmy na katamaran. Tutaj był miks ludzi z różnych wycieczek, muzyka i napoje bezalkoholowe plus piwo w cenie. Ten relaks z widokami trwał 1,5 godziny, podczas której opływaliśmy wybrzeże i małą bezludną wysepkę

Przy niej następuję przerwa na kąpiel lub można jak my przesiąść się na ponton i przewożą Was na wyspę i tam zostajecie lub wracacie. My mieliśmy opcję z pozostaniem na niej do popołudnia, tam czekała na nas nasza druga organizatora Nathasja wraz z mężem. Na wyspie w programie jest totalny relaks, kąpiel i w cenie przekąski oraz grill na obiad. Przekąski to lokalne smaki jak sałatka z tuńczyka, krewetki, chlebek etc. – same pyszności. Grill przyrządza mąż Nathasji – są na nim złowione dziś przez niego ryby, kurczak, burgery, kiełbaski – wybór jest bardzo duży. Do tego oczywiście sałatki, chlebek, owoce. Dla każdego coś dobrego i wszystko pychota! W cenie macie również napoje alkoholowe i bezalkoholowe bez limitu, od whisky po wino, piwo, wódkę – a jak zabraknie to dowożą łódką, lecz zapas mają spory! Ważne jest to, że ten czas spędzacie w małym gronie, nas było 7 osób. Założeniem właśnie Boa Vista Carefy jest właśnie, aby każda wycieczka była w małej grupie, komfortowa, rodzinna i faktycznie udaje im się stworzyć ten klimat! Podczas tego czasu na wyspie są też różne zabawy dla chętnych, a także warto udać się na mały spacer na ruiny fortu – robie wrażenie. Powrót jest późnym popołudniem małą łódeczką do portu i busikiem do hotelu. Na do widzenia dostaliśmy wino z wysp Cabo Verde – dziękujemy!

Cena to 125 euro za osobę, macie też tańszą opcję na pół dnia.

Potrzebujecie więcej informacji, piszcie❤️

13 komentarzy
  • Agnieszka
    Dodano o 21:49h, 17 sierpnia Odpowiedz

    Cudowne miejsce 😊, piękne zdjęcia 😍

  • Krystyna
    Dodano o 18:27h, 18 sierpnia Odpowiedz

    Wspaniała podróż 😍, cudowne zdjęcia 😍

  • Joanna
    Dodano o 10:38h, 19 sierpnia Odpowiedz

    Super relacja! 🌴 Wycieczka wyglądała naprawdę świetnie, aż chce się od razu pakować i lecieć na Boa Vistę 😍✈️

  • Justyna
    Dodano o 16:14h, 21 sierpnia Odpowiedz

    Przed twoim pobytem tam nigdy nie słyszałam o tej wyspie 🥰
    Uwielbiam oglądać twoje relacje z twoich podróży

  • kubek_ksiazek
    Dodano o 22:40h, 22 sierpnia Odpowiedz

    Uwielbiam Wasze podróże. A ta była przepiękna. Wydaje mi się, że byliście w miejscach, gdzie nie ma tłumow…

  • Justyna
    Dodano o 12:40h, 24 sierpnia Odpowiedz

    Lubię z wami podróżować i odkrywać piękne miejsca, pozdrawiam Was serdecznie 😘

  • Daria
    Dodano o 20:36h, 24 sierpnia Odpowiedz

    Cudownie 😍 obserwowałam na Instagramie 😍

  • Iwona Mok
    Dodano o 20:16h, 03 września Odpowiedz

    Wow, wow, wow❤️ no wspaniała podroż😁i to mi sie podoba, że moge z Tobą zwiedzać cały świat😁❤️ bardzo Ci dziekuje za te fenomenalną wycieczke😁❤️ czekam zatem na kolejny wypad😁❤️

    • blonderka
      Dodano o 11:50h, 07 września Odpowiedz

      Bardzo mi miło🩷 kolejna we wrześniu🩷

Dodaj komentarz