„Witaj, piękna pastereczko”

„Witaj, piękna pastereczko”

 

Konrad Cieplik

 
Strony 422
Premiera 23.01.2026
WYDAWNICTWO NovaeRes

To książka, która wywoła w Was wiele sprzecznych emocji, poruszy masę ciężkich i kontrowersyjnych tematów, a dzięki opisom wplecionym idealnie w fabułę sprawi, że pokochacie Albanię i zapragniecie ją odwiedzić😀Autor ma lekki styl co sprawia, że przez książkę dosłownie się płynie i dzięki temu od pierwszej strony wciągnie ona Was bardzo mocno❗️Z początku lekka i przyjemna, stopniowo odkrywa swoje warstwy szokując i wprowadzając zamęt w umyśle czytelnika❗️Tu nic nie będzie takie jak z początku zdawałoby się, a bohaterowie okażą się niebanalni i bardzo złożeni🧐 Poznacie Michała, który jako emeryt przemierza na Harley’u Albanię, jego spokojną podróż przerywa spotkanie wśród stada owiec młodej kobiety. Pastereczka urzeka go i intryguje, jakby nie pasowała do tego miejsca. Co skrywa młoda dziewczyna za swoją pewnością i wesołością❓❗️Czeka ich niesamowita podróż i relacja, która nie dla każdego będzie oczywista i zrozumiała… – skrót z mojego 

Tym razem mam dla Was nowość, która ukaże się 23 stycznia 2026 roku, mowa tutaj o „Witaj, piękna pastereczko” autorstwa Konrada Cieplik, która ukazała się nakładem wydawnictwa NovaeRes.

„Roześmiała się szczerze, a jej śmiech brzmiał jak melodia, lekka, pełna radości i czegoś, co nie pozwalało pozostać obojętnym”.

Michał to facet po 60-siądce, który na swoim motorze przemierza Albanię, korzysta z uroków emerytury. Jego spokojną i zdaje się zaplanowana podróż przerywa dziwna sytuacja, a może to przeznaczenie? Nagle na jego drodze pojawia się stado owiec, to nic dziwnego w tym rejonie, jednak pasterka w nim tak. Młoda, piękna, mająca coś w sobie i niepasująca do otoczenia… sprawia, że zapragnie ją poznać! Ona da mu szansę, jednak będzie trzymać na dystans, ale dzięki temu zacznie się ich wspólna przygoda wśród albańskich gór, owiec i otaczającej ich niesamowitej natury. Jaką historię skrywa Louise za sobą? Odkrycie prawdy o tej charakternej dziewczynie okaże się niełatwe… gdy przeszłość ujrzy światło dzienne już nigdy nic nie będzie takie samo! Czy Michał jest gotów zmierzyć się z tym brzemieniem? Jak to wszystko wpłynie na jego samego?   

„W jej spojrzeniu było coś, co sprawiało, że miałem wrażenie, iż widzi więcej, niż próbuję jej pokazać”

Louise to młoda kobieta po 20- stce, która nie jest z Albanii, chociaż tutaj mieszka część jej rodziny. To jej przystanek na drodze, miejsce w którym zyskuje spokój, próbuje przetrwać i odnaleźć siebie. Charyzmatyczna, zdaje się pewna siebie, radosna… jednak to tylko maska dla osób co nie znają jej historii. To co skrywa zmieniło ją, zamknęło na uczucia i emocje, zdaje sie, że nikt i nic nie jest wstanie jej pomóc. A może zwyczajnie nie nadszedł jeszcze ten czas? Spotkany na drodze motocyklista zadziwia ją swoim zachowaniem. Jednak co szkodzi jej dać mu szansę na chwilę rozmowy? Dojrzały pan, który zdaje się dostrzega w niej coś więcej! Zaskoczy ją jego podejście do życia, doświadczenie, które zacznie jej przekazywać. To wszystko sprawi, że ona zacznie się otwierać, jednak czy udźwignie ciężar własnych emocji skrywany latami? Czy wyzwolone wspomnienia i otwarcie się znów na świat nie sprawia, że uzależni się od faceta, który miał być tylko lekcją dla niej? Czy zostanie nią, czy czymś więcej na zawsze?

„Bo to tak naprawdę jest proste… życie jest proste. To my wszystko komplikujemy”.

Nowy autor na naszej drodze ma to do siebie, że zawsze czuje się niepewność zaczynając czytać. Nie znamy jego stylu, historii jakie tworzy, obawy więc są uzasadnione. Jak było tym razem? Konrad na starcie zaskakuje nas lekkim stylem, przez jego książkę dosłownie się płynie! Kolejnym plusem, który mnie zaskoczył był fakt, że pierwszy raz od dawna nie przeszkadzała mi spora ilość opisów, a wręcz bardzo podobała się! To jak wplata opisy w fabułę sprawiło, że zapragnęłam wrócić do Albanii i odkryć ją na nowo! Jeśli chodzi o samą historię jest ona dobrze przemyślana, przyznam, że zaskoczył mnie jej bieg i odkrywane fakty. Od lekkiej, choć intrygującej, po mocną i mogącą budzić spore kontrowersje. Bohaterowie? Są barwnie nieidealni, zmieniałam i nich opinię z biegiem akcji. Michał jako starszy pan był dobrze przedstawiony i większość jego czynów i zachowań pasowała do osoby w jego wieku. Lousie natomiast z początku wzbudziła we mnie sporo sympatii, jednak z biegiem akcji traciła w moich oczach… po traumach jakie przeszła, tego co zaznała w życiu, nie mogłam zrozumieć jej obsesji na punkcie seksu, a jej ciągle żarty i przytyki na temat w pewnym momencie już mnie irytowały i męczyły. Wydawała się bardzo dziecinna i bardzo pogubiona, przez co jej zachowanie w stosunku do bohatera może zostać dwojako odebrane. Ich relacja przez nią będzie bardzo złożona i niełatwa. Czy emeryt, młody duchem i chcący pomagać będzie wstanie pomóc młodej zagubionej dziewczynie? Jaką cenę będą musieli zapłacić za tę relację?

„Muszę się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi. Muszę się przekonać, dokąd ta historia nas zaprowadzi”.

Dobra książka dla fanek powieści obyczajowych, które są złożone psychologicznie i mogą budzić kontrowersje. 

„Przestałam wierzyć, że przeżyję. Myślałam tylko o tym, żeby nie bolało tak bardzo”.

6,5/10

Współpraca reklamowa z autorem Konrad Cieplik

2 komentarze
  • Joanna
    Dodano o 12:30h, 18 stycznia Odpowiedz

    Bardzo ciekawa recenzja! 😀

  • Agnieszka
    Dodano o 18:14h, 18 stycznia Odpowiedz

    Lubię literaturę obyczajową 😊

Dodaj komentarz