Blonderka | „Bluzgaj zdrowo. O pożytkach z przeklinania”
recenzja książek, recenzja, książki, książek, blog, e-book, e-booki, kindle, agnieszka rybska, agnieszka, rybska, opis, opinia, recenzje, blonderka, czytaj, nowości, blondynkaczyta, blondynka
16919
post-template-default,single,single-post,postid-16919,single-format-standard,cookies-not-set,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-novait,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

„Bluzgaj zdrowo. O pożytkach z przeklinania”

„Bluzgaj zdrowo. O pożytkach z przeklinania”

blonderka

 

 

 

„Bluzgaj zdrowo. 

 O pożytkach z przeklinania”

 

Emma Byrne

–  20 czerwca 2018 –

 

 

 

 

 

Książkę dla osób które lubią przeklinać, ale również lubiących historię i medycynę bo wszystko to znajdziecie w niej! Jesteś ciekaw od kiedy, jak i po co przeklinamy? Zabieraj sie za „Bluzgaj zdrowo…” ku*wa mać❗
*
Cała recenzja na www.blonderka.pl
Egzemplarz recenzencki dzięki wydawnictwu Buchmann❤ –  skrót z mojego 

„Bluzgaj zdrowo. O pożytkach z przeklinania” miało swoją premierę 20 czerwca tego roku, ja pierwszy raz dzięki wydawnictwu Buchmann miałam możliwość przeczytania tej książeczki przedpremierowo!

Uwaga w recenzji mogą pojawić się wulgaryzmy! A w książce jest to pewniak !

Nie wiem jak wy, ale ja ponoć przeklinam za dużo. Z tego powodu ta książka zainteresowała mnie bardzo. Przecież od lat słyszymy dwa zderzające się ze sobą fronty… przecinalnie świadczy o braku klasy oraz przeklinanie świadczy o wysokiej inteligencji! Cóż muszę wam zdradzić, że książka niestety lub stety przychyla się do drugiego stwierdzenia – co mnie osobiście cieszy.

„Przeklinanie jest tak zajebiste między innymi dlatego, że łączy się z najróżniejszymi aspektami naszego życia”.

Jest to ciekawa książka, która jest poparta badaniami i luźnymi stwierdzeniami, ale jak trafnymi w tych czasach. Wiecie, że w innych państwach za bluzganie można iść nawet do więzienia? No ciekawe fakty tutaj mamy.

Poznamy ewolucję przeklinania, a dużo się zmieniło. Poczynając od rany boskie czy do diaska, które dawniej były uznawane za karygodne słownictwo do teraźniejszych kurw etc.

„… wbrew popularnym przekonaniom ludzie z najszerszym zakresem słownictwa mają też największy zakres wulgaryzmów (i ich używają)”.

W książce przekonują, że osoby przeklinające mają często coś ważnego do powiedzenia, istotnego, więc warto je wysłuchać a nie negować. Będziemy mieć tutaj dużo wyników badan, zabawnych stwierdzeń i faktów ale i też poważnych tematów (typu zespól Touretta), a wszystko jest pisane lekko, dzięki czemu dobrze się czyta.

„Nikogo nie zachęcam do zwiększenia częstotliwości używania bluzgów, ale weźcie je kurwa przynajmniej uszanujcie”.

Moja ocena 6/10

Brak komentarzy

Komentarz